USA: długa droga do banku centralnego (1)

Pandemia finansów USA i świata


W 108 rocznicę mafijnego, żydowskiego zamachu na bankowość USA i światowe finanse

( fragmenty książki W. J. Katasonowa

W Stanach Zjednoczonych Bank Centralny w swojej obecnej formie pojawił się ponad dwa wieki później niż w Wielkiej Brytanii. To prawda, że współczesny Bank Centralny USA ma długą historię. Poczynając od XVIII wieku lichwiarze dokładali wszelkich starań, aby w Ameryce pojawiła się taka instytucja. Odnosili sukcesy przez krótkie okresy: na początku utworzono Bank of North America (1781-1785), a następnie Pierwszy Bank Stanów Zjednoczonych (1791-1811), wreszcie – Drugi Bank Stanów Zjednoczonych (1816-1834). Potem przez osiemdziesiąt lat żyła Ameryka bez banku centralnego.

Ameryka w okresie kolonizacji była raczej uboga w złoto i srebro. To właśnie ta okoliczność doprowadziła do pojawienia się pieniądza, który nie był metalicznym i nie miał żadnego zaplecza towarowego. Ich jedynym zabezpieczeniem było zaufanie do władz, które ich wypuściły. Nazywano je „kwitami kolonialnymi”.

„Poza średniowiecznymi Chinami, gdzie papier i proces drukowania wynaleziono znacznie wcześniej niż na Zachodzie, świat zapoznał się z państwowym papierowym pieniądzem dopiero w 1690 r., kiedy rząd Massachusetts wyemitował niewymienne pieniądze papierowe”[1]. Tutaj należy doprecyzować: świat zapoznał się z państwowym pieniądzem papierowym, niewymienialnym na złoto. Państwowy pieniądz papierowy, wymienny na metal, pojawił się w Europie wcześniej – na początku XVII wieku.

Wszystkie kolonie północnoamerykańskie, z wyjątkiem Wirginii, uczestniczyły już w drukowaniu niewymienialnych pieniędzy papierowych[*], jednak i tutaj pod koniec lat 1750-tych zaczęto drukować takie pieniądze. Pieniądz papierowy nie był wykorzystywany do udzielania kredytów i nie służył do otwierania depozytów, lecz służył wyłącznie jako środek wymiany i płacenia lokalnych podatków. Taki system monetarny przyczynił się do szybkiego rozwoju handlu w koloniach i był całkowicie niezależny od lichwiarskich systemów monetarnych metropolii (Anglii i Francji), które próbowały narzucić kolonistom kredyty. A kredyty kolonistom były całkowicie niepotrzebne. Kwity kolonialne były dobrem publicznym dostępnym dla każdego, kto produkował i oferował coś na sprzedaż. Oczywiście w przypadku korzystania z waluty fiducjarnej okresowo występowała inflacja z powodu niewłaściwego użytkowania prasy drukarskiej przez władze. Ale nadużycia miały miejsce również w tych krajach, które używały pieniądza papierowego jako wymiany na złoto, kiedy takie pieniądze były emitowane w ilościach większych niż dostępne rezerwy złota. Najważniejsze – system pieniądza fiducjarnego gwarantował niezależność finansową kolonii północnoamerykańskich w stosunku do metropolii.

Tak więc Anglia, bardzo potrzebująca metalicznych pieniędzy (dług rządu wobec Banku Anglii stale rósł), nie mogła „doić” kolonii północnoamerykańskich. W 1764 roku król Anglii Jerzy III wydał dekret zobowiązujący kolonistów do płacenia podatków Anglii złotem, porzucenia „ kwitów kolonialnych” i wykorzystywania pieniądza metropolii (które oczywiście musieli brać na oprocentowany kredyt). Po tym dekrecie kolonie północnoamerykańskie zaczęły szybko biednieć. Zdesperowani koloniści zbuntowali się i zaczęli walkę o niepodległość. Aby sfinansować wojnę, kolonie ponownie wróciły do drukowania papierowych pieniędzy: na początku podaż pieniądza była równa 12 milionom dolarów, a na koniec wojny – 500 milionom dolarów. Wojna, jak wiadomo, zakończyła się uznaniem przez Londyn suwerennej Konfederacji państw Ameryki Północnej. Sytuacja w nowym państwie była jednak trudna. System monetarny został zachwiany, władze były mocno zadłużone, szczególnie wobec Francji, która w czasie wojny była sojusznikiem kolonistów.

Jak nie kijem, to pałką, lichwiarzom udało się zmusić rząd amerykański do porzucenia „kwitów kolonialnych” i utworzyć w 1781 r. bank centralny, który był podobny do instytucji w Anglii. Nazywał się Bank of North America (BNA), działał jako bank komercyjny we wszystkich stanach, miał prawo emitować papierowe pieniądze powyżej rezerwy złota, pożyczał pieniądze rządowi federalnemu pod zastaw obligacji tego ostatniego, trzymał fundusze Kongresu na rachunkach. Zatem BNA emitował pieniądze, które tworzyły dług.

Głównym organizatorem BNA był nadinspektor finansowy Robert Morris. Założono, że początkowy kapitał zakładowy banku wyniesie 400 tys. dolarów. Jednakże Morrisowi nie udało się zebrać takiej sumy, i on zapuścił rękę do skarbu państwa: wziął złoto, które władze otrzymały od Francji w formie pożyczki na utworzenie rezerwy bankowej. A zatem używając francuskiego złota udzielił sobie samemu i swoim partnerom (m.in. Thomasowi Willingowi, przyszłemu prezesowi BNA, oraz Alexandrowi Hamiltonowi, przyszłemu ministrowi finansów) pożyczki. Poprzez pożyczkę nabyli oni akcje BNA. Nawiasem mówiąc, ten schemat nabywania akcji kosztem funduszy państwowych był następnie wykorzystywany niejednokrotnie do tworzenia innych banków centralnych, które pierwotnie miały status prywatnych spółek akcyjnych.

„Ojcowie Założyciele” szybko zdali sobie sprawę, że BNA bardzo szybko podda kraj pod kontrolę lichwiarzy, więc postanowili zlikwidować tę instytucję.

Na przykład trzeci prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Jefferson ostrzegał jakie zagrożenie stanowi bank centralny dla wolności zdobytych w rewolucji amerykańskiej :

„Jeśli naród amerykański kiedykolwiek pozwoli bankom kontrolować emisję swojej waluty, najpierw pojawi się inflacja, a potem – deflacja, banki i korporacje prowadzone przez bankierów zabiorą ludziom całą ich własność dopóty, dopóki ich dzieci się nie obudzą bezdomni na ziemi, niegdyś podbitej przez ich przodków. Prawo do emisji pieniądza musi zostać zabrane z banków i zwrócone Kongresowi i narodowi, do których ono należy. Szczerze wierzę, że instytucje bankowe są bardziej niebezpieczne dla wolności niż regularne armie”[2].

Już wkrótce BNA został zastąpiony przez nowy bank centralny – Pierwszy Bank Stanów Zjednoczonych (PBSZ)[**], którego utworzenie „popierał” Alexander Hamilton (za nim stał Bank Anglii i Nathan Rothschild). PBSZ istniał przez 20 lat (okres obowiązywania wydanej mu licencji). W 1811 roku czwarty prezydent kraju ówcześnie sprawujący władzę James Madison zdecydowanie sprzeciwiał się przedłużeniu licencji PBSZ. Niektórzy autorzy piszą, że Nathan Rothschild „ostrzegł, że Stany Zjednoczone będą uwikłane w najbardziej katastrofalną wojnę, jeśli licencja banku nie zostanie odnowiona „[3]. Zbieg okoliczności czy nie, Anglia rozpoczęła wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym w 1812 roku.

Utworzony kilka lat później Drugi Bank Stanów Zjednoczonych( DBSZ)[***], zaczął aktywnie wpływać na gospodarkę i polityczne życie kraju. Kilka lat po powstaniu DBSZ „napompował” gospodarkę kraju dużą ilością pieniędzy, wielokrotnie przekraczającą rezerwy złota, a to spowodowało boom gospodarczy i inflacyjny wzrost cen. Potem rozpoczęła się konfiskata pieniędzy, po której nastąpiła ostra gospodarcza recesja i deflacja.

Pod rządami prezydenta Andrew Jacksona rozpoczęło się śledztwo w sprawie działalności DBSZ. W szczególności komisja śledcza DBSZ stwierdziła, że „nie ma wątpliwości , że ta silna i potężna instytucja była zaangażowana w próby wpływania na wybory urzędników państwowych za pomocą pieniędzy.” Jackson wszedł w poważną konfrontację z prezesem banku Nicholasem Biddle.

W 1832 roku prezydent Andrew Jackson rozpoczął swoją drugą kampanię wyborczą pod hasłem: „Jackson i nie ma banku!” W tym samym roku zażądał cofnięcia licencji banku i w swoim przemówieniu przed Kongresem uzasadnił swoje żądanie:

„…Ponad osiem milionów akcji tego banku należy do cudzoziemców… czy nie ma zagrożenia dla naszej wolności i niezależności ze strony banku, który jest tak mało związany z naszym krajem?.. Kontrola naszej waluty, otrzymywanie pieniędzy naszego społeczeństwa i utrzymywanie tysięcy naszych obywateli w zależności … byłyby znacznie większe i bardziej niebezpieczne niż siły zbrojne wroga”[4].

Z wielkim trudem Jacksonowi udało się przelać środki Skarbu Państwa z kont DBSZ do innych banków (w tym celu musiał zastąpić dwóch sekretarzy skarbu, dopiero trzeci sekretarz wykonał polecenia Jacksona). Biddle wypowiedział wojnę prezydentowi kraju, ostro zmniejszając wielkość podaży pieniądza, co spowodowało depresję w gospodarce. Ludzie z otoczenie Biddle’a próbowali oskarżyć prezydenta Jacksona, im się nawet udało wszcząć postępowanie w sprawie impeachmentu. Konfrontacja między grupą Jacksona a grupą Biddle’a osiągnęła punkt kulminacyjny. Z wielkim trudem prezydentowi udało się doprowadzić do likwidacji DBSZ. Nawiasem mówiąc, prezydentowi udało się nie tylko cofnąć koncesję bankowi, ale także jak najszybciej (do początku 1835 r.) spłacić wszystkie długi rządu.

To rozwścieczyło lichwiarzy. Na prezydent Jacksona dwukrotnie dokonywano zamachów, ale na szczęście dla niego oba okazały się nieudane. Andrew Jackson, w przeciwieństwie do innych amerykańskich prezydentów, którzy walczyli z lichwiarzami, zdołał umrzeć śmiercią naturalną. Dożył 77 lat i uwielbiał powtarzać, że głównym osiągnięciem jego życia było – likwidacja tego samego banku.

Mimo to trwała walka o utworzenie banku centralnego. Niektórzy prezydenci próbowali powrócić do nieoprocentowanego pieniądza fiducjarnego, który przypominał „kolonialne kwity”. Tak, na przykład prezydent A. Lincoln. Aby prowadzić wojnę z południowymi stanami, ubiegał się o kredyty z banków europejskich kontrolowanych przez Rothschildów. Bankowcy oferowali pieniądze po wysokich stopach procentowych (od 24 do 36% rocznie). To skłoniło Lincolna do podjęcia decyzji o emisji własnych pieniędzy skarbu państwa, które nie były obciążone odsetkami. One otrzymały nazwę „zielone”( greenback).

Dzięki „zielonym” podaż pieniądza w kraju w latach wojny secesyjnej zdołała wzrosnąć z 45 mln USD do 1,77 mld USD, tj. prawie czterdzieści razy. Oczywiście w kraju zaczęła się inflacja, ale wydatki wojskowe były w pełni sfinansowane, a co najważniejsze, krajowi udało się uniknąć popadnięcia w „pętlę długu” Rothschildów. Za taki zamach na władzę bankierów Lincoln 14 kwietnia 1865 r. został zabity. Dziś już niepodważalnie udowodniono, że morderstwo było „zamówione” a „ zamawiającymi” byli europejscy bankierzy – ci sami którzy kiedyś byli posiadaczami akcji PBSZ i DBSZ.

Krótko przed tragiczną śmiercią prezydenta Lincolna (w 1863 r.) lichwiarzom udało się przeforsować przez Kongres ustawę o banku narodowym (National Banking Act). Był to kolejny krok w kierunku stworzenia scentralizowanego systemu bankowego z bankiem centralnym na czele. Wcześniej system bankowy w kraju był całkowicie zdecentralizowany; on składał się z banków poszczególnych stanów, które były różnej wielkości, ale nie było hierarchii pionowej.

Ustawa przewidywała utworzenie systemu banków narodowych na kilku poziomach:
a) banki miast rezerwy centralnej (do tej grupy zaliczono tylko
duże banki Nowego Jorku);
b) banki miast rezerwowych (o populacji powyżej 500 tys. osób);
c) inne banki.

Banki narodowe otrzymały prawo do udzielania pożyczek rządowi. Wyemitowane przez nich pieniądze (banknoty) nie były zabezpieczone złotem, ale długiem, czyli obligacjami rządowymi. Zalegalizowano system rezerwy cząstkowej zobowiązań banków narodowych. Już półtora wieku wcześniej zaczęto kłaść podwaliny pod system emisji pieniężnej, który istnieje dzisiaj w Stanach Zjednoczonych – emisję w stosunku do długu rządowego.

Prezydent Lincoln stanowczo sprzeciwiał się takiemu systemowi narodowej bankowości, przed którym ostrzegał Amerykę po przyjęciu ustawy:

„ Władza pieniądza plądruje kraj w czasie pokoju i organizuje spiski w trudnych czasach. Jest bardziej despotyczna niż monarchia i bardziej samolubna niż biurokracja. Ja przewiduję początek kryzysu w najbliższej przyszłość, co pozbawia mnie spokoju i sprawia, że boję się o bezpieczeństwo mojego kraju. Korporacje zasiadły na tronie, nadchodzi era korupcji, a władza pieniądza w kraju będzie dążyć do rozszerzenia swojego panowania, wpływając na uprzedzenia ludzi dopóty, dopóki bogactwo nie zgromadzi się w rękach nielicznych, a republika zginie”[5].

To zdumiewające, jak trafnie brzmią słowa prezydenta Lincolna, wypowiedziane prawie półtora wieku temu. W szczególności on zwraca uwagę na to, że banki „wpływają na uprzedzenia ludzi”. Dziś siła tego wpływu wzrosła wielokrotnie – z pomocą mediów, uniwersytetów, „profesjonalnych ekonomistów” itp. Co do słów „dopóki bogactwo nie zostanie zgromadzone w rękach nielicznych”, to dziś można już skonstatować: proces „zbierania” jest bliski zakończenia i nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie. Sformułowanie „siła pieniądza… organizuje spiski w trudnych czasach” mogą potwierdzić dziesiątki konkretnych przykładów. Najbliższym przykładem dla nas jest zorganizowanie w naszym kraju trzech tzw. „rosyjskich rewolucji” przez międzynarodowych bankierów (Rothschildowie, Warburgowie, Schiffowie i inni.).

Dla przykładu, mniej więcej w tym czasie z Rothschild Bank w Londynie został wysłany list do banku w Nowym Jorku. Oto, co napisali w nim przeciwnicy prezydenta Lincolna:  „Nieliczni, którzy rozumieją system (pieniądza odsetkowego), albo będą na tyle zainteresowani jego zyskami, lub na tyle zależni od jego mecenatu, że nie będzie oporu ze strony tej klasy, tak jak, z drugiej strony, ogromna masa ludzi, mentalnie niezdolnych do zrozumienia ogromnych korzyści, jakie kapitał czerpie z tego systemu, pokornie udźwignie swój ciężar, być może nawet o tym nie wiedząc, że system jest wrogo nastawiony do ich interesów”[6].

Jeden z nielicznych dokumentalnych dowodów prawdziwych intencji lichwiarzy. Brzmi cynicznie, ale nie można zaprzeczyć dokładności kalkulacji śmiałych planów. Cała „nauka finansowa” Rotszyldów sprowadza się przede wszystkim do rozpoznanie i liczeniu na ludzkie słabości oraz ich wykorzystanie w swoich interesach. Rothschildowie przede wszystkim grają nie na rynkach finansowych, ale na ludzkich słabościach!

W stosunkowo krótkim okresie od powstania niepodległego państwa do powstania banku centralnego, który do tej pory działa w USA, prawo do emitowania amerykańskich pieniędzy ośmiokrotnie przekazywano z rządu do banku centralnego i z powrotem.

Jakich sztuczek nie używali bankierzy, aby przekonać opinię publiczną i ustawodawców o potrzebie powołania banku centralnego!

Głównymi inicjatorami powstania banku centralnego w Ameryce w drugiej połowie XIX wieku byli Rothschildowie. Wysłali do realizacji tego projektu do Ameryki swojego agenta J.P. Morgana, który w 1869 r. założył w Stanach Zjednoczonych firmę Northern Securities . Później był utworzony Bank J. P. Morgan ”, który stał się skutecznym narzędziem promowania interesów Rothschildów w Stanach Zjednoczonych. Innymi amerykańskie bankami kontrolowanymi przez Rothschildów były „Kuhn, Loeb & Co.” i „ August Belmont & Co. ”. Ważnym narzędziem promocji projektu stworzenia banku centralnego stał się National Association of Bankers (NAB). W szczególności NAB zainicjowało panikę bankową 1893 r., wysyłając listy instruujące bankierów, aby żądali od swoich klientów spłat pożyczek i stworzyć ostry niedobór pieniędzy na rynku. Panika była potrzebna Rothschildowi i innym lichwiarzom, aby zainicjować w Kongresie przygotowanie projektu ustawy o banku centralnym, który by zajmował się zapobieganiem i eliminowaniem takich panik bankowych. W 1907 r. panikę bankową ponownie wszczęła grupa bankierów, za którą stali Rothschildowie. Zastosowana metoda była prosta – rozprzestrzenianie się plotek o niewypłacalności niektórych banków (pogłoski zaczął rozpowszechniać J.P. Morgan przez gazety pod jego kontrolą). W w warunkach paniki bankowej Morgan otrzymał pozwolenie na niezabezpieczoną emisję w wysokości 200 milionów dolarów, które następnie zostało przedstawione w formie kredytów na ratowanie upadających banków. Morgan rzeczywiście grał rolę banku centralnego i wyglądał na zbawcę kraju. Lichwiarze nie szczędzili środków na polityczne wsparcie projektu doprowadzenie do władzy „swoich” prezydentów – najpierw Theodore’a Roosevelta, a potem Woodrowa Wilsona. A jednocześnie – aby zapobiec ponownemu wyborowi na drugą kadencję w 1912 roku prezydenta Williama Tafta, który zdecydowanie sprzeciwiał się projektowi utworzenia banku centralnego.

Zwykle Theodore Roosevelt jest rzadko wspominany w kontekście historii utworzenie banku centralnego kraju. Jednak to on podjął decyzję o powołanie Narodowej Komisji Monetarnej, która miała kompleksowo rozważyć możliwość powstania takiej instytucji. Warto zauważyć, że w skład tej komisji weszły osoby reprezentujące interesy głównych lichwiarzy: senator Nelson Aldrich (przewodniczący komisji), bankierzy Paul Warburg, Frank Vanderlip, Charles Norton i inni. Wszyscy byli spokrewnieni więzami krwi lub stosunkami biznesowymi z Rockefellerami, Morganem, Rothschildami.

(…)

Dopiero w grudniu 1913 r. bankierom udało się odnieść ostateczne zwycięstwo i „przeforsować” przez Kongres Ustawę o Rezerwie Federalnej (Federal Reserve Act), która ustanowiła System Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych(FRS), składający się z 12 Banków Rezerwy Federalnej (FRB).

Ale o tym w drugiej części artykułu

(tłum. PZ)

Przypisy:

[1] M. Rotbardt. „Istorija dienieżnogo obraszczenija i bankowskogo dieła w SSZA: ot kołonialnogo pierioda do Wtoroj mirowoj wojny”. Czelabinsk: Socyum, 2005. s. 47.

[2] Entoni Satton. „Włastʹ dołłara”. M.: Feri-W, 2003. s. 24.

[3] A. Leżawa. „Krach «dienieg», ili kak zaszczititʹ sbierieżenija w usłowijach krizisa”. M.: Kniżnyj mir,2010. s. 108 .

[4] A. Leżawa. „Krach «dienieg», ili kak zaszczititʹ sbierieżenija w usłowijach krizisa”. M.: Kniżnyj mir,2010. s. 114.

[5] Ralf Eppierson. „Niewidimaja ruka”. SPB.: Obrazowanije – kultura, 1996. s. 206.

[6] Tamże, s.207.

[*] Taki pieniądz nazywany jest pieniądzem „fiducjarnym”.

[**] ang. First Bank of the United States

[***]

Przypisy oznaczone (*) pochodzą od tłumacza, oznaczone cyframi arabskimi pochodzą od autora oryginału (W.J. Katasonowa)

więcej : https://wiernipolsce1.wordpress.com/2021/12/17/usa-dluga-droga-do-banku-centralnego-1/

stanislav

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

3

liczba ocen: 6

  • autor

    bardzo interesujący tekst ,dajacy możliwość poszerzenia wiedzy



    szczególnie moją uwagę zwrócił tem krótki fragment



    "Jeden z nielicznych dokumentalnych dowodów prawdziwych intencji lichwiarzy. Brzmi cynicznie, ale nie można zaprzeczyć dokładności kalkulacji śmiałych planów. Cała „nauka finansowa” Rotszyldów sprowadza się przede wszystkim do rozpoznanie i liczeniu na ludzkie słabości oraz ich wykorzystanie w swoich interesach. Rothschildowie przede wszystkim grają nie na rynkach finansowych, ale na ludzkich słabościach "

    • @rowszan#autor

      Dla mnie fragment tego listu też jest prawdziwym rodzynkiem tej notki.

      Dobrze by było poznać na ile wiarygodne jest źródło tego listu.

      • @kowalew#rowszan#autor

        autorze pytamy ?

        • @rowszan#kowalew#rowszan#autor

          Podałem stosowne przypisy z oryginału, tj. książki W. J. Katasonowa << Kapitalizm. Historia i ideologia " cywilizacji pieniądza">>, Moskwa 2015 . Pierwszy tom tej książki w polskim tłumaczeniu ( zawierający m.in. cytowane fragmenty) ukaże się wkrótce nakładem wydawnictwa WEKTORY Józefa Białka. Książka w oryginale zawiera ponad 1000 stron, a wydawca polski postanowił wydać ją w dwóch tomach ( co jest decyzją słuszną także moim zdaniem)

    • @rowszan#autor

      Można jeszcze doprecyzować, że grają nie tylko na ludzkich słabościach, ale na utrzymywaniu nauki ekonomii na niskich standardach wiedzy naukowej. Trwa nieustanna i błędna np propaganda o długu publicznym. A dług publiczny powinien być nazwany rejestrem wartości wykradzionych dóbr, poza systemy społeczne. Z tych dóbr wykradzionych, wybudowano poza wiedzą społeczną, podziemne aglomeracje z ludzką i kosmitową obsługą.

      Tu nie ma się do czynienia z długiem publicznym. tylko z zasadą ekonomiczną, że złodziejowi co ukradł majątek o wartości C, należy mu jeszcze zapłacić wartość C w pieniądzach, jako premię za sprytną kradzież, wraz z intelektualną narkozą dla ograbionego. O zwrocie ukradzionych rzeczy, przez bankierów, lub równowartości ukradzionych dóbr, ekonomia nie naucza.



      Zatem polecam odnarkotyzowanie się i zrozumienie, że skrypt kolonialny też był błędnym rozwiązaniem, bo polegał na zaufaniu, a ono nie daje gwarancji dobrego systemu.

      To tylko konkretny jeden rynek towarowy, a nie bank, ma emitować pieniądze, po wstawieniu towaru na rynek. Zaś przy kupowaniu na konkretnym rynku, tym właśnie jego pieniądzem, pieniądz musi być eliminowany.

      Metody na takie rozwiązania, to sejf na pieniądze, znajdujący się na rynku towarowym, obsługiwany przez wieloosobową kontrolę wzajemną. Wzajemne zdawanie bilansu rynkowego podczas zmian. W sejfie byłaby wystarczająca duża rezerwa pieniędzy wyjętych z obiegu.

      Zaś na innych rynkach pieniądz jest przekazywany pomiędzy kupującym i sprzedającym.



      Co do nowoczesnych sposobów na stworzenie takiego rynku, zapraszam do artykułu o rynku przypisanym. To ostatni mój wpis zrobiony około 1 rok temu.

  • bank

    W swoim życiu trzy razy brałem kredyt z banku (PKO) i nie narzekam.

    Co więcej dzięki kredytom ( dawno już spłaconym) sporo zyskałem i zyskuję nadal.

    Ale pewien nieznajomy mi człowiek, namówił kilka osób by mu kasę pożyczyli, sam z bankiem dogadał się na spory kredyt i wybudował piękny hotel tuż nad jeziorem.

    Bank ostatniej raty kredytu, już na wyposażenie hotelu mu jednak nie wypłacił, zażądał zwrotu kredytu pod jakimś tam pozorem, sądownie doprowadził, że już po pierwszym wyroku został osadzony w areszcie i przejął hotel.

    Facet stracił te pieniądze które miał, stracił pieniądze swoich przyjaciół, stracił hotel i w zamian dostał więzienną celę i na dodatek został z długiem.

    Z jakim to miał nieprzyjemność bankiem tego nie wiem.

    Ogólnie banki i bankierzy pełnią ważną i pożyteczną rolę w gospodarce narodowej i indywidualnej, banki i bankierzy, nie bangsterzy, bo ci jak wyżej, niszczą ludzi i ich okradają

    • @Oświat#bank

      To co napisałeś trzeba dościślić. Pożyteczna rola banków jest wtedy, gdy banki działają niezależnie, a przy ich niewypłacalności są likwidowane, a ich właściciele odpowiadają materialnie za szkody poczynione uczestnikom banku. Takie coś przeminęło już dawno. A teraz skoro banki są zorganizowane w sieci skorumpowanych banków centralnych, banki nie mają żadnej pożytecznej roli, lecz są pasożytującym tworem. Są jak pijawkowe ssawki.

      • @Mufinek Sposypkom#Oświat#bank

        Posłuchaj i odpowiedz sobie czy nie ma w tym racji.

        Bo bank i bańkowość to nie instytucja charytatywna tylko działalność biznesowo zarobkowa jak wszystkie inne biznesy.


        • @Oświat#Mufinek Sposypkom#Oświat#bank

          Dużo nagadane, a nic nie wyjaśnione co do najważniejszych rzeczy. Klasyczny bank ma działać na metalach szlachetnych i głownie złocie. Tego już nie ma, bo ro Szyldzi zadbali o to, by sparaliżować wszystkie banki, tylko nie swoje, bo tam u nich wylądowało złoto po trzech wojnach. Dlatego za depozyt w bankach używano banknotów papierowych trudnych do podrabiania, zamiast złota.

          Jednemu więc bankowi centralnemu dano prawa do emisji i to się nazywa monopol na jeden tylko pieniądz, bo jest tylko jeden producent banknotów w systemie.

          Więc taki bank który założył facet z opowiadania, na podstawie ustawy o tworzeniu banków, mógł posiadać w banku wstawioną nieodzowną płynność w banknotach których on nie ma prawa tworzyć, tylko oprócz swoich własnych wstawionych do banku, pozyskiwać może też i banknoty innych ludzi.

          No i teraz może pożyczać banknoty na procent pomiędzy uczestnikami, posługując się narzędziem lokat terminowych. Wtedy preferencja czasowa (oprocentowanie za pożyczanie) ma być dzielona pomiędzy bankiem a uczestnikami posiadającymi lokaty terminowe.



          Gdy taki bank będzie miał funkcjonowanie elektronicznym pieniądzem systemowym, to z automatu zostanie też podpięty do banku centralnego i stanie się kolejną ssawką dóbr ze systemu społecznego. A dlatego tak, ponieważ przy udzielaniu kredytów kredytobiorca sięga po dobra z całego systemowego rynku towarowego. Nie sięga wtedy do banknotów zgromadzonych w lokalnym banku, za które z kolei potem sięgnąłby po dobra w systemie.

          Preferencja czasowa od kredytu, należy się dla tych uczestników, co kredytu nie mają na daną chwilę i dla banku również, na koszty swojej obsługi. To nie jest przestrzegane, aby nie biorący kredytu mieli większe oprocentowania na lokatach.

          Pożyczka pieniędzy zachodzi pomiędzy dwoma uczestnikami banku lub kilkoma i zawsze konkretnymi.

          Kredyt to wytworzenie nowej emisji i sięgnięcie nią po dobra wspólne, które przysługują innym.

          Zasysanie pijawkowe dzieje się z tej przyczyny, że preferuje się w systemie kredyty, a nie pożyczanie. Zaś raty kredytowe są usuwane z obiegu tworząc zanikanie pieniędzy wziętych kredytem. Branie kredytów, to umniejszanie własnej mocy nabywczej w przyszłości. To co mógłbyś sobie kupić w przyszłości odbierze "pijawka" systemowa i wyprowadzi poza system społeczny.

          Dzieje się systemowa centralna regulacja rynku, oparta na zarobku wegetatywnym. Są pełne półki sklepowe, a limitowane są emisje pieniędzy i zarobki. Kredytem każdy może emitować pieniądze które są nietrwałe, bo znikają w trakcie spłat rat kredytowych.

          Pożyczony pieniądz nie znika tylko stale istnieje w obiegu. Gdyby nikt nie brał kredytu, tylko magazynował pieniądze tworząc własną płynność bezpieczeństwa, wspartą metalami szlachetnymi dla dywersyfikacji, to system bankowy, który teraz jest byłby zniszczony.

          Brak tej podstawowej wiedzy doprowadził społeczeństwo do upadku i systemowego niewolnictwa. Więc dopięto prawo korporacyjne, by niewolnik nie mógł nic posiadać i o niczym decydować, a wsłuchiwać się w rozkazy z telewizora.