” Syndrom polski” na Wschodzie

Poróżnienie Polaków z Rosjanami - jako cel przewodni i płaszczyzna współdziałania



Poróżnienie Polaków z Rosjanami, to jest płaszczyzna współdziałania światowego żydostwa, finansowo-politycznych elit anglosaskich oraz watykańsko-jezuickiego ośrodka władzy światopoglądowo-politycznej.

Oglądając różnego rodzaju wywiady, czy polityczne talk show w mediach rosyjskich odnoszę często wrażenie, że Rosjanie cierpią na swego rodzaju syndrom, czy kompleks polski. Sami, pomimo dużo większych możliwości jeśli chodzi o zasoby i pozycję geopolityczną, nie zrobili wystarczająco dużo, aby pozbyć się własnych elit kompradorskich z lat 1990-tych, i żeby zrobić znaczący krok cywilizacyjny ( mam na myśli rezygnację z narzuconego Rosji modelu liberalno-kapitalistycznego, wypracowanie własnego społeczno-gospodarczego modelu rozwojowego, samodzielność technologiczną, suwerenność finansową itd.). Polska, pomimo trwającego ponad 30 lat drenażu jej potencjału gospodarczego – głownie dzięki przedsiębiorczości Polaków ( a także zapewne dzięki atrapom polskiego biznesu, a tak naprawdę krajowej przykrywki dla firm zagranicznego kapitału) zrobiła, zauważalny na tle Rosji, postęp. Znaczna część społeczeństwa rosyjskiego ( ale także białoruskiego) dostrzega to, i w pewien sposób to docenia – traktując Polską, jako punk odniesienia. Efektem tego jest niestety nie zawsze przemyślana reakcja władz państwowych na Wschodzie – czego wyrazem są oficjalne enuncjacje przedstawicieli najwyższych władz państwowych, ale głównie wyraźna antypolskość w publicystyce politycznej i gospodarczej głównego ( tj. prorządowego, pro prezydenckiego) nurtu informacyjnego.

Za wszelką cenę w oficjalnych mediach elektronicznych i publikacjach rosyjskich ( a ostatnio także w białoruskich) usiłuje się deprecjonować wszystkie osiągnięcia polskie – uznając je w całości za efekt nie pracy i przedsiębiorczości Polaków, ale wyłącznie ” uprzywilejowania Polski” w związku z jej wasalnym statusem wobec Zachodu, a głównie w stosunku do Ameryki. Ten kierunek w oficjalnej propagandzie, tak Moskwy, jak i ostatnio Mińska,  ma przykrywać własne zaniedbania i działania rodzimych kompradorów – jawnych – jak w Rosji, czy pozostających w cieniu- jak w Białorusi ( wydarzenia wokół wyborów prezydenckich wielu z ich ujawniły) .  Zjawisko to ( mówimy o eksploatowanym na wszystkich polach antypolonizmie) dotyczy przede wszystkim rzeczywistości rosyjskiej, gdzie wpływy Zachodu, głównie w środowisku biznesu rosyjskiego oraz strategicznej sfery państwowej polityki bankowo-finansowej,  są ogólnie znane. Można wymieniać całą paletę rosyjskiej oligarchii prowadzącej monokulturową ( wyłącznie surowcową) rabunkową działalność gospodarczą w Rosji. Bardziej niepokojącym ( głównie dla Rosjan) jest fakt, że od lat w elitach państwowych ( zarówno rządowych, jak w ośrodku prezydenckim) są wyraźnie zadeklarowani zwolennicy liberalno-kapitalistycznego, anglosasko-żydowskiego, modelu gospodarczego. We współczesnej wersji jest to model totalitaryzmu bio-technologicznego, który może być także nazwany neofeudalizmem, bądź „oświeconym niewolnictwem”  – wykorzystujący efektywne narzędzie cyfryzacji do pozbawienia ludzi duchowości i spersonalizowanej tożsamości kulturowej i ekonomicznej. 

Ważnym powodem antypolskiej narracji rosyjskojęzycznej jest fakt, że poważną część komentatorów politycznych stanowią osoby pochodzenia żydowskiego.  Sztandarowym przykładem jest emitowane na antenie kanału Rossija 1, studio W. Sołowiowa, ale istnieją także inne programy, jak chociażby prowadzone przez Olgę Skabiejewą  z udziałem podobnego zestawu gości jak u W. Sołowiowa. 

Z podobną ewolucją mamy do czynienia w programach białoruskich mediów ogólnokrajowych, a te, ze względu na dotychczasowy autokratyczno-prezydencki system władzy w Republice Białoruś, mają niekwestionowanie status oficjalnej polityki informacyjnej państwa. Obecne programy mediów białoruskich mają charakter nie tylko reakcji na wydarzenia sprzed roku  związane z wyborami prezydenckimi, ale także nadrabiają ” zaległości z lat ubiegłych” kiedy nieco zbyt biernie przyglądały się agenturalnej działalności wielu środowisk wewnątrz swego kraju, a także jawnie wrogich ośrodków informacyjno-propagandowych, takich jak np. afiliowana przy państwowej telewizji w Polsce telewizja Biełsat,- funkcjonująca dzięki wydatkom z polskiego budżetu oraz współfinasowana z  funduszy Unii Europejskiej.

Z przykrością, ale zgodnie z prawdą trzeba powiedzie, że teren Polski i jej infrastruktura informacyjna zostały oddane do pełnej dyspozycji zagranicznym  ( anglosasko-żydowskim) ośrodkom wojny informacyjnej,  prowadzonej przeciwko białoruskiemu systemowi społeczno-politycznemu i prezydenckiemu ośrodkowi władzy. Skandalem politycznym z naruszeniem zasad konstytucyjnych RP należy nazwać fakt, że w tę działalność zostały włączone także zasoby techniczne i kadrowe wojska polskiego i polskich służb. 

Efektem wspomnianej wyżej reakcji Białorusi, a także przyjęcia bardzo ofensywnej strategii informacyjno-propagandowej i politycznej  jest niestety fakt, że obecnie białoruskie kanały informacyjne i programy publicystyczne pełne są antypolskości, nie tylko przekłamującej lub nadinterpretując pewna fakty historyczne, ale niejako zapominając, że bardzo duża rzesza Polaków nie tylko nie utożsamia się z obecną polityką rządową, ale nie ma w ogóle reprezentacji parlamentarnej  oraz odcięta jest finansowo, organizacyjnie i technicznie od możliwości przedstawiania własnych poglądów politycznych i społeczno-gospodarczych, w tym poglądów na kształt stosunków ze Wschodem , tj. z Rosją , Białorusią oraz Ukrainą. Przy czym w wypadku tej ostatniej ze względu na całkowitą marionetkowość obecnych władz trudno określić docelowego partnera politycznego ( postbanderowskie i quasi kryminalne struktury oligarchiczne należy wykluczyć niemal a priori).

Poróżnienie Polaków z Rosjanami ( a przy okazji z Białorusinami ), to jest główna płaszczyzna współdziałania światowego żydostwa, finansowo-politycznych elit anglosaskich oraz watykańsko-jezuickiego ośrodka władzy światopoglądowo-politycznej na terenie Europy Środkowo-Wschodniej, a także w wymiarze ponadregionalnym.

PZ

Dodatek medialny:

Rosja

Jakow Kedmi – o odrodzeniu faszystowskiej Polski. Niedzielny wieczór z Władimirem Sołowjowem od 14.11.21

 

 

 

Przykład ingerencji USA w sprawy innych ludzi. 60 minut po gorących tematach 19.11.21

 

Białoruś:

 

 

 


więcej: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2021/11/19/syndrom-polski-na-wschodzie/


stanislav

stanislav - narodowiec, realista, wielopokoleniowy łodzianin, demaskator antypolskiej obłudy

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

4

liczba ocen: 24

  • Ciekawy, merytoryczny komentarz pod niniejszym tekstem z e strony WPS

    Sławobor

    19 listopada 2021 o 22:06 Edytuj

    Fragmenty

    Wątpliwości co do słabości projektu rosyjskiego w porównaniu z polskim wielokrotnie wyrażali rosyjscy nacjonaliści, nawet drukiem. Na przykład dekabrysta Dmitrij Zavalishin w swoich „Notatkach” aktywnie sprzeciwiał się tym, którzy „przemocą lub jakimiś sztuczkami chcieli uczynić Polaków Rosjanami”: rządowi, aby działał w duchu narodowym… Stańmy się sobą, czym chcemy robić innych i tylko wtedy, gdy jesteśmy w stanie zaoferować więcej i lepiej, możemy liczyć na sukces, który zawsze jest niewątpliwy tylko tam, gdzie działa siła moralna, a nie zewnętrzna przemoc… Rosja… zasymilowała plemiona fińskie i tatarskie , wyłącznie pod wpływem jej wewnętrznej siły wyższości nad nimi… Ale jeśli chodzi o Europejczyków, co moglibyśmy im zaoferować? Tylko jedna imitacja własnego wyglądu, ale bez esencji, która jest najważniejsza, bez której wszystko, co zewnętrzne, jest śmieszne lub bezsilne. Dlatego nigdy nie uwierzę Polakowi, który będzie udawał Rosjanina, dopóki sama Rosja nie przedstawi takiego urządzenia i wsparcia, które sprawi, że każdy może być Rosjaninem”. Wyznacznikiem tej niepewności był skandal wokół artykułu Nikołaja Strachowa „Kwestia śmiertelna”, w wyniku którego w 1863 r. Zamknięto całkowicie nacjonalistyczne pismo braci Dostojewskich „Wremia”.



    Szczególnie Strachow pisał: „Oczywiście, nasza sprawa byłaby w pełni uzasadniona, gdybyśmy mogli odpowiedzieć Polakom w ten sposób:„ Mylisz się co do swojego wysokiego znaczenia; jesteście zaślepione przez swoją polską cywilizację i w tym zaślepieniu nie chcecie lub nie umiecie widzieć, że to nie barbarzyństwo azjatyckie walczy i konkuruje z wami, ale inna cywilizacja, silniejsza i solidniejsza, nasza rosyjska.” Łatwo powiedzieć; ale pytanie brzmi, jak możemy to udowodnić? Poza nami, Rosjanami, nikt nie uwierzy w nasze twierdzenia, bo nie potrafimy ich jednoznacznie uzasadnić, nie potrafimy przedstawić żadnych oczywistych i dla wszystkich przekonujących znaków, przejawów, skutków, które zmusiłyby nas do uznania realności naszej rosyjskiej cywilizacji. Wszystko jest tylko w zarodku, w zarodku; wszystko w pierwotnych, niejasnych formach; wszystko jest najeżone przyszłością, ale niepewne i chaotyczne w teraźniejszości. Czy zamiast faktów usprawiedliwiać się założeniami, a nie wynikami nadziejami, zamiast tego, co tak jest? co będzie lub może być ”. Słowa te zostały przywitane burzą oburzenia, odbieraną rosyjskiej opinii publicznej jako policzek, mimo że wyszły z ust ortodoksyjnego nacjonalisty, oczywiste jest, że Strachow dotknął bolącego miejsca.

    Charakterystyczne jest, że wielu rosyjskich nacjonalistów, choćby Iwan Aksakow, Michaił Katkow i Michaił Mienszykow, myślało o oderwaniu Polski od Rosji, a przynajmniej o jej autonomii. Ale z drugiej strony, po prostu, bez żadnych warunków, „odpuszczenie” dawnej Rzeczypospolitej wydawało się politycznie niebezpieczne. Mniej lub bardziej przemyślane i ugruntowane projekty rozwiązania „kwestii polskiej” można podzielić na dwie kategorie: wąsko nacjonalistyczne i pansłowiańskie.



    Obie tendencje były wyrażane nawet wśród dekabrystów.



    Paweł Pestel w „Rosyjskiej Prawdzie” określił granice Rosji, wychodząc z dwóch zasad: 1) „prawa narodowości” (czyli prawo tego lub innego narodu do niezależnej egzystencji politycznej) i 2) „prawo do miłe” (czyli właściwe duże państwa do podporządkowania sobie małych narodów niezdolnych do państwowej niepodległości). Ze wszystkich narodów cesarstwa tylko Polacy byli obdarzeni „prawem narodowościowym”: „Jeśli chodzi o Polskę, to przez wiele stuleci cieszyła się całkowitą Niezależnością Polityczną i stanowiła duże Niepodległe Państwo. Mógłby nawet teraz uzyskać silną egzystencję, gdyby ponownie łączył w jedną wspólną kompozycję państwową wszystkie jej części zdemontowane przez potężnych sąsiadów. Widać stąd jasno, że w stosunku do Polski prawo ludowe powinno w czystej sprawiedliwości mieć pierwszeństwo przed prawem wygody. Rzeczywiście, właściwe i typowe dla Szczodrości chwalebnego narodu rosyjskiego jest nadanie niepodległości narodowi obalonemu właśnie wtedy, gdy Rosja zaczyna sobie nowe życie. I tak: zgodnie z rządami Ludu Rosja powinna przyznać Polsce samodzielny byt”.



    Jednak Polska uzyskała niepodległość przy ścisłym przestrzeganiu „zasady dogodności” dla Rosji: 1) Aby granice między Rosją a Polską zostały wyznaczone przez Rząd Rosyjski zgodnie z zasadą Wygody dla Rosji, a Polska nie zaprzeczyła tej definicji granic pod jakimkolwiek względem i zaakceptowałaby to jako niezmienny korzeń Prawa. 2) Że przywrócenie Państwa Polskiego nastąpi nie poprzez oderwanie się Polski od Rosji, ale przez prawidłowe poddanie się przez rosyjskie Tymczasowe Rządy Najwyższe prowincji przeznaczonych do rozdzielenia w Państwo Polskie nowemu rządowi polskiemu… Wojna czas; w wyniku czego Polska zobowiązałaby się dołączyć całą swoją armię na wypadek wojny do Armii Rosyjskiej… Ale Rosja bierze Polskę pod swoją opiekę i będzie jej służyła jako Gwarancja nienaruszalności jej granic, a tym bardziej jej istnienie.



    ………………………………………….



    Ten wielki naród potrzebuje wilgotnych mgieł Bałtyku tak samo, jak jego starsza siostra potrzebuje pachnącej bryzy Morza Śródziemnego. Tylko w przyjacielskim uścisku dłoni zdołają opanować te środki wzajemnego wpływu, które narody wywierają na siebie nawzajem dla postępu ludzkości…rewolucja, i są wolne od przeszkód i tradycyjnych przesądów, które zaśmiecają angielskie prawo. Mają pozytywną gwarancję integralności swojego terytorium i zaufanie do jego stopniowej ekspansji, dzięki podstawowej zasadzie Rosjan – zachowania i jednoczenia – oraz wszelkim dostępnym im środkom do realizacji tej zasady. Uczestniczą one w korzyściach, jakie zapewniają ujścia Dniepru, Bugu i Dniestru dla rozwoju handlu i przemysłu, dostępu do Morza Bałtyckiego i Czarnego, a także kontynentu azjatyckiego. Są chronieni przed obcą ingerencją w ich sprawy wewnętrzne, która przez cały czas była dla nich tak katastrofalna, ale która odtąd nie wyjdzie poza puste przemówienia przeciwko rosnącej sile dwóch zjednoczonych narodów. Wreszcie są w stanie przejąć w swoje ręce inicjatywę ruchu społecznego, który powinien związać rozsiane po Europie plemiona słowiańskie i przyczynić się do rewolucji duchowej, która powinna poprzedzać każdą zmianę ustrojową, aby dokonać to się opłaca”.



    ……………………………………….



    Członkostwo Polski w Wszechsłowiańskiej Federacji zaproponował także Nikołaj Danilewski w swojej książce „Rosja i Europa” jako rozwiązanie polskiego problemu: „…szczęśliwy los może otworzyć się dla Polski i Polaków tylko za pośrednictwem Federacji Wszechsłowiańskiej. Będąc członkiem unii, będąc niezależną, czy to w formie unii personalnej z Rosją, czy nawet bez niej, byłaby wolna tylko dla dobra, a nie przeciw wspólnej sprawy słowiańskiej. Siły polskie byłyby do dyspozycji związku; a wszelkie jej działania przeciwko Rosji byłyby działaniem nie tylko przeciwko niej, ale przeciwko wszystkim Słowianom (jedna z części składowych, których ona sama byłaby), byłoby zatem zdradą przeciwko sobie ”.



    ……………………………………………



    Natomiast tendencja panslawistyczna nie umarła nawet po 1917 r. Przyjaciel Wasilija Rozanowa, krytyk i publicysta Piotr Percow, pisał w 1921 r. (rok pokoju ryskiego!) w swoim niepublikowanym eseju Dokąd zmierza Rosja? nasze nadzieje i znaczenie historii Rosji. Jest to przede wszystkim połączenie elementów prawosławnych (bizantyjskich) i katolickich (zachodnich [piekło] – europejskich) w jedną całość … To znaczy tutaj faktyczne i mimowolne zjednoczenie Wschodu i Zachodu, starożytności i europejskości, tj. narodziny trzeciego typu aryjskiego – słowiańskiego… W samej Rosji nie ma przezwyciężenia Europy: jesteśmy na to zbyt Bizantyjczycy. Ale my + Polska to pokonujemy. Tylko wszechsłowiański… posoborowo stworzy własne wyznanie chrześcijaństwa. Sofianizm to Wschód + Zachód. A Konstantynopol zostanie przekazany wszystkim Słowianom, a nie tylko Rosji ”. Należy dodać, że Percow żył do 1947 roku. Mógł więc mieć nadzieję, że jego marzenie o Rosji jako jednoczącym „Słowianie” zaczyna się spełniać…



    Oczywiście wszystkie omówione powyżej projekty mają dziś znaczenie czysto akademickie. Zbyt wiele zmieniło się nieodwołalnie w ostatnich latach w Rosji i Polsce. Pozostaje jednak problem dialogu rosyjsko-polskiego, pozostaje czynnik wyjątkowości i ekskluzywności stosunków rosyjsko-polskich. Dlatego przydatna jest wiedza o wcześniejszych próbach dialogu.



    Autor jest profesorem nauk historycznych.



    Artykuł został przygotowany na podstawie wystąpienia autora na pierwszym spotkaniu polsko-rosyjskiego klubu „7/7”, zorganizowanym przez Ambasadę RP w Federacji Rosyjskiej w Moskwie w dniach 17-18 grudnia 2009 r.

    https://www.apn.ru/index.php?newsid=22377

    • @stanislav#Ciekawy, merytoryczny komentarz pod niniejszym tekstem z e strony WPS

      Faktycznie - na tej bazie można rozważać budowę Federacji Wszechsłowiańskiej.



      Co ciekawe - obecnie są na to szanse, gdyż zlikwidowane zostały największe przeszkody (są w trakcie likwidacji). W przypadku Polski - chodzi o uzależnienie od KRK; następuje gwałtowne ograniczenie wpływów.

      Dla Rosji (ostatnie spotkanie wałdajskie wykazało, że Rosja nie jest w stanie samodzielnie stworzyć cywilizacji, która może być przeciwwagą dla idei polskich. (To dosyć jednoznacznie wynika z wystąpienia Putina).

      Do tego - coraz większe zastrzeżenia i wątpliwości tyczące sensu udziału Polski w UE.



      Pytanie: czy są siły, które są w stanie podołać wyzwaniu i stworzyć perspektywę współpracy?



      Moim zdaniem - można to zrobić na bazie idei CP, ale przy zachowaniu wielu elementów odmienności rozwiązań rosyjskich. No i drugie pytanie - jak zneutralizować wpływy żydowskie i niemieckie (rozróżniam, ale to ten sam typ cywilizacyjny).



      Obecnie - jeszcze brak warunków do wdrożenia, ale już są do tworzenia koncepcji.

  • Zakłamana historia Polski to wina solidaruchów

    Ciekawy artykuł odkłamujący część ważnej historii Polski.

    https://www.rt.com/news/478443-poland-warsaw-liberation-myths/



    kim trzeba być by tak strasznie zakłamywać historię.

    Dla Słowian prawda jest wielką wartością a kłamstwo hańbą, wstydem ...

    Kim trzeba być by tak kłamać bez sumienia.

    odpowiedź jest jedna.

    Jest naród dla którego kłamstwo to narzędzie a umiejętność kłamania, manipulowania

    to powód do zaszczytów to zaleta, to kompetencje..

    Jest naród który buduje swoją potęgę na kłamstwach an manipulacjach na oszustwach.

    I wszyscy wiemy co to za naród.

    Wszędzie gdzie zdobywają władzę kłamstwo staje się podstawowym narzędziem władzy.



    widzimy to na co dzień w Polsce solidaruchów i w wielu innych krajach na świecie.

    • @Gość#Zakłamana historia Polski to wina solidaruchów

      "Jest naród który buduje swoją potęgę na kłamstwach an manipulacjach na oszustwach.

      I wszyscy wiemy co to za naród."



      Nie, nie wiemy.

      • @Gość#Gość#Zakłamana historia Polski to wina solidaruchów

        Mądry choć odrobinkę wie o co chodzi a głupiemu nie ma co tłumaczyć bo i tak nie zrozumie a jeszcze szkód narobi.

    • @Gość#Zakłamana historia Polski to wina solidaruchów

      Oskar, jak nie piszesz o pandemii, to można cię posłuchać.

  • Gratulacje dla projektanta nowego Neona24.

    Można podglądać skasowane komentarze.

    Genialne w swojej prostocie



    Teraz każdy może zobaczyć "duszę", motywacje kasującego...

    i o to chodzi.

    • @Gość#Wysadzić Rosję

      Agentów Syjonu nie potrzeba identyfikować wogole, albowiem nie chowają się i są na wszystkich newralgicznych stanowiskach administracyjnych i biznesowych.

      Nie przeszkadza ci to?

    • @Gość#Putin agresor

      Czy mam rozumieć, że wojsko amerykańskie w Polsce broni tutaj naszych polskich interesów? Że będzie ginąć za nasze sprawy, w obronie naszego życia?

  • Informacja dla komentatorów po tytułowym tekstem

    1. To nie jest miejsce dla prowokatorów i trolli



    2. To nie jest miejsce dla żydo-banderowców



    3. To nie jest miejsce do "dialogu" na kloacznym poziomie z wyżej wymienionymi.

  • mam pytanie

    Cos poszlo nie tak?

    A dlaczego, panie stanislawie? Dlaczego?

    • @Gość#mam pytanie

      U mnie wszystko w porząku, ale tobie zamojski trollu radzę zmianę lekarza, bo wizyty u tego , do którego chodzisz, to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Wydasz całą 14 emeryturę i nie będzie na karpia po żydowsku:))))

      I znowu będziesz musiał tyrać dzień i noc.